...puścić pawia i zacząć gryźć życie z drugiej strony...
Blog > Komentarze do wpisu
wychodzenie

 

Coraz częściej.

Krok za krokiem.

Chwytam kolejne spojrzenia, uśmiechy.

Rejestruję za każdym razem nowe obrazy starych miejsc.

Sposób na natręctwo myśli.

Uczę się uśmiechać do (nie)przypadkowych (nie)znajomych.

Lodołamacz.

:)

 

p.s.

The Chamber - szelmowska subtelność głosu Lennego, pomaga dotrwać do początku lepszej części dnia. ;)

środa, 19 sierpnia 2015, asunday

Polecane wpisy

  • zagrzebana w codzienności

    ... nie mam czasu na pisanie, czytanie, myślenie, uczenie się nowych rzeczy...na bieganie tylko sporo go znajduję...ewentualnie na komplikowanie tej mojej i tak

  • wybieganie...

    ...absolutnie mi dziś nie wyszło. 8 bezsilnych kilometrów. Organizm domaga się regeneracji więc jutro tylko 10 godzin w pracy i relaks. ;) Sobotni półmaraton mo

  • wirujący śnieg

    o 7;40 niebieskie próbowało zaistnieć na niebie nad miastem na eL. O 12;30 optymizmu szarości nadają roztańczone płatki wytęsknionego śniegu. Flirtują ze sobą w