...puścić pawia i zacząć gryźć życie z drugiej strony...
| < Kwiecień 2019 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30          
O autorze
Zakładki:
wtorek, 10 listopada 2015
zagrzebana w codzienności

 

... nie mam czasu na pisanie, czytanie, myślenie, uczenie się nowych rzeczy...na bieganie tylko sporo go znajduję...ewentualnie na komplikowanie tej mojej i tak już skomplikowanej codzienności.

E! Wymówki. Na wszystko mam czas. Od dziś! :)

 

A jutro Bieg Niepodległości. Chyba zaczynam mnie to ruszać.

Widząc co się dzieje, znów wzruszam się gdy słyszę hymn.

I nie mogę uwolnić się od tych słów: " Naród wspaniały, tylko ludzie kurwy."

 

Ku chwale...

czwartek, 20 sierpnia 2015
wybieganie...

 

...absolutnie mi dziś nie wyszło. 8 bezsilnych kilometrów. Organizm domaga się regeneracji więc jutro tylko 10 godzin w pracy i relaks. ;) Sobotni półmaraton może nie należeć do tych, które się dobrze wspomina. Co by się jednak nie działo, wyzwanie podejmę. Zawalczę....o siebie w końcu też.

Ciągle wierzę, że nie przeżyłam najważniejszego. 

Nie jestem bezdusznym cyborgiem, który przyjmie każdy wymierzony cios bez uniku. Te od najbliższych bolą najbardziej. Ale i tak sobie (po)radzę. 

 

#jakaśniewytłumaczalnasiłazkosmosu ;)

środa, 19 sierpnia 2015
wychodzenie

 

Coraz częściej.

Krok za krokiem.

Chwytam kolejne spojrzenia, uśmiechy.

Rejestruję za każdym razem nowe obrazy starych miejsc.

Sposób na natręctwo myśli.

Uczę się uśmiechać do (nie)przypadkowych (nie)znajomych.

Lodołamacz.

:)

 

p.s.

The Chamber - szelmowska subtelność głosu Lennego, pomaga dotrwać do początku lepszej części dnia. ;)

czwartek, 29 stycznia 2015
wirujący śnieg

 

o 7;40 niebieskie próbowało zaistnieć na niebie nad miastem na eL. O 12;30 optymizmu szarości nadają roztańczone płatki wytęsknionego śniegu. Flirtują ze sobą w zmysłowym wirze, odwlekając moment rozstania... świadome swojej ulotności. Wrażenie lekkości rozbudza chęć poddania się ich szaleństwu.

Zbyt ulotne.

środa, 21 stycznia 2015
niezimowo

 

Chmurą szarości ziewa budząca się ulica. Zamknięcie nocy przetarciem oczu. Przez 8 godzin, świat uwięziony w perspektywie dziesiątego piętra. 8;57 - znajomy horyzont chowa się za aurą mglistej niedostępności. Środa. Zwyczajna(?)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5